Między Tu a Tam- Jak można być wyjątkowym dla klientów – nawet w zakładzie pogrzebowym
Trzy małe książeczki, które mówią o emocjach wprost
Bycie wyjątkowym w relacji z klientem nie zawsze oznacza nową usługę czy technologię.
Czasem oznacza odwagę, by mówić o emocjach, których inni wolą nie zauważać.
Właśnie takie są trzy niewielkie książeczki, które powstały z potrzeby mówienia prawdy o stracie, żałobie i relacjach. Bez patosu. Bez marketingu. Bez udawania, że „jakoś to będzie”.
To krótki reportaż o autorkach, które piszą o sprawach trudnych — takich, o których zwykle się milczy.
Empatia w zakładzie pogrzebowym ma realne znaczenie.
Literatura, która nie daje łatwego spokoju
W czasach, gdy wiele publikacji próbuje przekonać nas, że życie da się uprościć do kilku haseł, te trzy książeczki robią coś zupełnie odwrotnego.
Zatrzymują. Zmuszają do myślenia. Odbierają komfort szybkich odpowiedzi.
Ich spokojna, skromna forma kryje w sobie kwintesencję prawdziwego życia — tego, które boli, wzrusza i zostaje z nami na długo.
Mowa o tytułach:
- „Pod drzewem babci”,
- „Zostajesz, kiedy on odchodzi”,
- „Gdy jest już za późno”.
To teksty intymne, krótkie, ale gęste od emocji. Stoją za nimi dwie kobiety, które nie szukają rozgłosu. Szukają sensu.
Autorkami są Ksenia Wojtuszek i Aldona Krawczyk-Mil.
„Pod drzewem babci” – powrót do dzieciństwa bez biletu
„Pod drzewem babci” to opowieść, która pachnie kasztanami, pizzą i dawnym światem.
Przypomina list odnaleziony po latach w szufladzie starego kredensu.
To historia o:
- drzewie, które dawało cień,
- babci, która wiedziała więcej, niż mówiła,
- dzieciństwie, w którym największym dramatem było zbyt szybkie zakończenie wakacji.
Nie ma tu fabularnych fajerwerków.
Jest za to zatrzymanie się, pamięć i prawda o tym, że do dzieciństwa można wracać… choć nigdy już naprawdę.
To książeczka o wewnętrznym dziecku, które wciąż w nas jest — i które czasem trzeba po prostu przytulić.
„Zostajesz, kiedy on odchodzi” – rozmowa prowadzona w nocy
Druga książeczka przypomina cichą rozmowę z samym sobą o trzeciej nad ranem.
To opowieść o ludziach, którzy zbyt długo odkładają najważniejsze słowa.
Nie ma tu krzyku ani oskarżeń.
Jest cisza. I pytanie: dlaczego?
Zwykły dzień. Zwykła szkoła. Dobry, zaangażowany uczeń.
I nagle wszystko się urywa.
Czytelnicy wracają do tej historii nie po to, by lepiej zrozumieć tekst — ale by zrozumieć siebie.
Bardzo często pojawia się jedno zdanie w opiniach:
„To trochę jakby było o mnie.”
„Gdy jest już za późno” – o stracie, która nie jest jednym momentem
Trzecia książeczka jest najmocniejsza i najbardziej bezkompromisowa.
To już nie literatura dla dzieci.
Opowiada o kobiecie, która zostaje sama w mieszkaniu.
I o prawdzie, którą rzadko się mówi wprost: strata nie jest jednym wydarzeniem.
To proces. Długi. Cichy. Wykańczający.
Dzień po dniu. Krok po kroku.
Aż w pewnym momencie pojawia się światło — delikatne, nieśmiałe, ale prawdziwe.
Tę książeczkę można potraktować jak:
- zapis życia po stracie,
- próbę ocalenia tego, co zostało,
- przypomnienie, że nawet „za późno” czasem oznacza „jeszcze nie wszystko stracone”.
To nie gadżet. To realna forma wsparcia
Te publikacje nie są:
- instrukcją „co załatwić po śmierci”,
- dodatkiem do oferty,
- produktem na półkę.
Formalne kwestie opisujemy szczegółowo w osobnym poradniku.
To żywa forma wsparcia tu i teraz — dla osób w żałobie, dla rodzin, dla tych, którzy nie potrafią jeszcze mówić, co czują.
Dlatego zachęcam nie tylko do lektury, ale — dla odważniejszych — do współpracy.
Kim jest Ksenia Wojtuszek?
Ksenia Wojtuszek nie używa wielkich słów.
Jest konkretna, uważna i skupiona na szczegółach.
Od 24 lat prowadzi zakład pogrzebowy, który powstał od zera i od początku stawiał na jakość oraz innowacyjność.
Dziś jest również studentką psychologii — bo chce jeszcze lepiej rozumieć emocje, z którymi na co dzień spotyka się w pracy.
Nie promuje się nachalnie.
Buduje narzędzia, które mają sens — i które pomagają nie tylko jej firmie, ale przede wszystkim ludziom.
Jej siła tkwi w uważności:
na emocje w tle,
na ciszę między słowami,
na to, co niewypowiedziane.
Aldona Krawczyk-Mil – kobieta od prostych prawd
Aldona Krawczyk-Mil bywa odbierana jako konkretna i bezkompromisowa.
Ale za tym stoi ogromna wrażliwość i doświadczenie.
Pisze tylko wtedy, gdy naprawdę ma coś ważnego do powiedzenia.
Bez upiększania. Bez filtrów. Bez białych ramek.
Jej styl jest łagodny, a jednocześnie trafia prosto w serce — bo mówi o relacjach takimi, jakie są naprawdę.
Dlaczego te książeczki trafiają do ludzi?
Bo opowiadają o nas.
O naszych babciach.
O wspomnieniach.
O strachach, które chowamy głęboko.
O żalu, który zostaje na lata.
O traumach, których nikt nie nazwał.
I o tym, że literatura nie musi być wielka i pompatyczna, żeby była potrzebna.
Czasem wystarczy, że jest prawdziwa.
POTRZEBUJESZ POMOCY?
Strata bliskiej osoby to trudny moment. Jesteśmy tutaj, by Ci pomóc – spokojnie, profesjonalnie i z empatią.
📞 Zadzwoń do nas 24/7:
📍 Odwiedź nas: 43-502 Czechowice-Dziedzice, ul. Niepodległości 64
📍 Odwiedź nas: 43-512 Bestwina ul. Kościelna 41
🕊️ Kliknij tutaj, aby się z nami skontaktować


